piątek, 13 sierpnia 2010

Roksana na miejscu

Roksana dotarła wczoraj, cała, dzielna-samodzielna. Dzisiaj odsypia i podróż i wczorajsze toasty ladies night. Kilka kropel tequili....
Dzisiaj piękny dzień na łódce, ale nastały czarne chmury. Brenda nie chce ryzykować biznesu i wszyscy zagraniczni musimy przejść do podziemia i nie mamy pracy stałej. Trzeba szukać nowego miejsca. Mają nas na oku wszystkich, Cindy zabrali paszport, musi jechać do San Jose wyjaśniać......jako jedyna była na stronie www Rich Coast Diving.
W sumie to cieszyć się należy.......nie trzeba odpracowywać IDC już więcej. Jestem wolna, mam czas dla Roksany, tylko funduszy mało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz