środa, 23 stycznia 2019

maj w sercu stycznia



w stacji coco juz takie zaleglosci a tymczasem mamy druga polowe stycznia.
zawsz znajdzie sie jakis rozsadny powod dlaczego nie pisalam. no chicby komputer nie dzialal.
juz jednak zaradzilam usterce. nowy zasilacz i nowe zycie.
bez komputera ciazko sie odpowiada na maile ....

to moze od poczatku zaczne czyli od 31  grudnia jak wyladowalam na powrot na meksykanskim gruncie. 2 tygodnie w Polsce i 2 dni na belgijskich frytkach, potem 3 godziny opoznienia samolotu i wyladowalam w Cancun. Oj jak przyjemnie cieplo. Z uwagi, ze to Sylwester spory ruch na lotnisku. W tym brak autobusow powortnych do Tulum i Playa. Ale dojechalam przed 12 do Tulum, tuz przed 12...

Poczatek roku troszke na relaksie. Moja podroz do Chihuahua zaowocowala znajomoscia i tak na powrot spotkalismy sie tym razem w stanie Quinatana Roo. Octavio przylecial rowniez 31szego wiec razem wkroczylismy w nowy 2019 rok.
I tak 2 tygodnie troszke wakacji, troszke luzniej. Poznawalismy sie i okolice Tulum.



A od polowy stycznia juz ruszyla lokomotywa i polish corner pelna para nurkuje dzien za dniem. zaczelo sie od kursu advanced, potem grupa nurkowa Humbak na czele z Filipem, potem jaskiniowe penetracje z Mo i jutro zaczynam 4 dni kursu advanced. potem grupy i kursy. i tak do marca nie mam czasu usciasc przed komputerem.








czwartek, 3 stycznia 2019

no tak. za chwile minie miesiac od ostaniego wpisu.
nadrobie jak sie poograniam po przyjezdzie. jeszcze mi rece nie odpuscily od zlodowacenia.


piątek, 14 grudnia 2018

chwila odpoczynku. ostatnie 3 tygodnie byla bardzo intensywne. obunurkowalam wiele jaskin, podrzucialam tony gazu. dzisiaj pozegnam ostatni turnus i mala luka w kalendarzu, na szczescie.


wtorek, 11 grudnia 2018

podsumowanie

I prawie kończy się już rok przełomowy 2018. wielkie zmiany, nowe horyzonty.
rozpoczął się wielkimi nadziejami, że Jeff i ja znów razem, potem wszystko okazało się pobożnym życzeniem a w końcu koszmarkiem.
Przyszedł czas na Polish Corner, wystartowałam w internecie, zrobił sie ruch i nie wiedzieć jak i kiedy kalendarz pełen rezerwacji. Właśnie pożegnałam grupę 12 nurków jaskiniowych , wpsaniałe 8 dni nurkowych. Polish Corner rules!

W tym roku też wspielam się o szczebelek wyżej w hierarchii nurkowej i ukończyłam kurs instruktora jaskiniowego. Zakupiłam całą furę sprzetu nirkowego, nowe skrzydło, nowy sm, komputer nurkowy, butle i wiele innych drobiazgów. 
W marcu wymieniłam furę na obszernego białego FORD f150.
Zmieniłam lokalizację bazy. Rozpoczęłam mapę jaskini podwodnej.
A na deser pojechałam na wakacje, gdzie poznałam na nowo smak wielkiej miłości.

I tak właśnie kończę rok i rozpoczynam nowy. Pełna radości i optymizmu!

wtorek, 4 grudnia 2018



ekipa z Trojmiasta juz w pelnym swingu jaskiniowym, dzisiaj minal nam 5 dzien nurkowan.

czwartek, 29 listopada 2018

pierogi



dojechaly......prosto z Katowic. Z kapusta i grzybkami.

sobota, 10 listopada 2018

spa

Monika zorganizowala babskie popoludnie maseczki, pedi i mani, i takie tak pogaduchy do tego co nigdy nie wychodza jak sa faceci dookola. wrocilam naoliwiona, mlodsza i w pelni zrelaksowana.
Dzien tez byl przyjemny, z Jeffem odbylismy podzial majatku i w przyjacielskiej atmosferze powiedzielismy sobie do widzenia. oprzytomnial w miedzyczasie. uff.
a zatem zaczynam nowa droge i Polish Corner rusza do pracy.

teraz juz zostala mi w kalendarzu odbudowa zeba po leczeniu kanalowym i koniec prac ciezkich w 2018 roku.