wtorek, 3 maja 2016

majowka w Dos Tigres


i majowka w jaskini Dos Tigres. Koniec projektu. mapa skonczona. Jim nabazgral juz wszystkie kropeczki, paseczki, strzalki i trojkaciki.trzeba przyznac, ze to bardzo zmudna praca, wielki szacunek i podziw. Odbylismy z Jimem wspolnie 10 wypraw, on sam do tego drugie tyle. wiele godzin z olowkiem i linijka. wielka pasja i oddanie.





a na zakonczenie chcialam uchwycic piekne naszyjkniki i korale wiszace w jaskini. maja one bardzo proste zadanie, lekie dlugie niteczki lapia owady aby larwy malych mbzykow mogly sie najesc. niteczki sa piekne, niestety bez statywu nie udalo mi sie w pelni ostro ich narysowac. wszystkie fotki dzisiaj z reki, z nowego aparatu.




poniedziałek, 2 maja 2016

Majowka

I mamy Maj. Pierwszy goracy miesiac meksykanskiego lata. Wciaz sucho.
Motyle oblegaja kaluze, ptaki wlatuja do jaskin w poszukiwaniu wody a rozwscieczone osy i gzy gryza na potege. Takie jest lato gdy nie pada. Wraz z pierwszymi ulewnymi deszczami powiewa lekkim wietrzykiem a potem na kilka miesiecy klimat zmienia sie w szklarniowy.

Moja twarz juz niemalze nie nosi znamion ataku osiego.  Zaaplikowalam w drugim dniu domiesniowo antyhistamine, a wlasciwie to pielegniarz Jeff. Musze przyznac, a wiem co mowie, ma chlopak reke do zastrzykow. Mimo, ze igla grubasna byla to zrobil to bezbolesnie, bez rozlewu krwi, siniaka i bolu miesnia. Polecam.
Sama Avapena pomogla szybciej niz lykane tableteczki. Ot, i twarz boksera zniknela.


sobota, 30 kwietnia 2016

nowa dziura

wczoraj Jim zabral mnie na ciuranie sie w nowychstarych dziurach systemu Dos Ojos. Piekne labirynty. Jaskinia dosyc skomplikowana jak na pierwszy raz, nawigacja wiec odbyla sie na zaufaniu, ze Jim wie gdzie idziemy i ktoredy wyjdziemy.
A oto kilka ujec.
Jim i ja machamy na pozegnanie:











nowy wymiar


lemmy zerknal do nowego obiektywu, tez mu sie podoba. Ja jestem zachwycona. zaraz pedze na spacer z pluszakami pobawic sie w fotografa przyrody.

wycieczka dlugo nie trwala. przedzierajac sie przez haszcze na wejsciu do jaskini zaatakowaly mnie osy...auc!!! i sesja zdjeciowa sie szybko skonczyla, bo modelka stracila oko na wizjer.

 

środa, 27 kwietnia 2016

Kubanskie fundusze

Przypadkowo, uwolnilam Sophie od niewymienialnych kubanskich pesiakow. Obie strony happy. 

Dzisiaj nurki odwolane a zatem wolne znienacka  (ups jaka to pisownia? ). Postanowilam zrobic dobry uczynek motoryzacyjny i wymienic dolna uszczelke miski olejowej.  Jako,ze w tym modelu trzeba podniesc motor oddalam sprawe w rece mechanika. Wiosenna wymiana oleju i auto gotowe na nowy sezon upalow.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Spacer numer???

Nie wiem Ile juz mamy spacerow za soba ale kazdy jest odrobine inny.  Mamy  generalnie  6 miejscowek.  Oto ulubione z cenotem,  Mayan  blue. Jak jest goraco wskakuje z Zotz. Reszta bandy nie wchodzi na ochotnika.

niedziela, 24 kwietnia 2016

I po pracy

Wracajac z pracy postanowilam zatrzymac sie na chwile. ...bez celu pogapic na kawalek wybrzeza. ... dobry przystanek to byl.