piątek, 16 lipca 2010

Dzisiaj zaczęłam pierwszy kurs, wraz z Cindy. Ponieważ ma 4 studentów oddelegowano mnie do pomocy. Chyba dobrze, bo jeden pan jest bardzo powolny. Zastala nas noc.
Wieczorem impreza pozegnalna, teraz z Baska zlopiemy winko, zeby miec juz konkretny podklad na pozniej. Mam w kieszeni 3000 kolonow, na wiele nie wystarczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz